Barcelona vs Real Madryt – Problemy finansowe / Transfery

Barcelona stara się otrząsnąć z problemów finansowych, które dotknęły klub w wyniku pandemii koronawirusa. W tym samym czasie “Los Blancos” starają się o zakontraktowanie dwóch wielkich gwiazd świata piłkarskiego.

Z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że wirus COVID-19 łączy oraz dzieli. Dowodem problemu związane z podziałem jest obecna sytuacja w Barcelonie, która nie wygląda zbyt obiecująco. Zarówno Lionel Messi, jak i jego koledzy z drużyny byli wściekli z powodu wycieku do prasy informacji związanych z obniżeniem pensji. Kapitan posunął się do stwierdzenia, że informacje wyciekły do lokalnych dziennikarzy ze strony starszych osób przebywających w klubie.

Zobacz obraz źródłowy

W zeszłym tygodniu ze stanowiska wice-prezesa Barcelony odszedł, Emili Rousaud. Twierdził on, że ktoś kradnie pieniądze ze skarbca, co oznacza, iż sytuacja finansowa “Dumy Katalonii” nie jest dobra i trzeba wprowadzić pewne radykalne zmiany, aby zniwelować błędy.

Zobacz obraz źródłowy

Niespodziewanie Real Madryt poradził sobie z kryzysem w imponujący sposób. Pomimo początkowej niechęci ze strony piłkarzy związanej z obniżeniem wynagrodzenia udało ich się przekonać. Jak włodarze madryckiego klubu tego dokonali? Otóż sposób był bardzo prosty. Obiecano piłkarzom podwojenie wynagrodzenia, kiedy sytuacja na świecie poprawi się i wszystko wróci do normy.  Proste? Oczywiście, że tak. Zarówno drużyny piłkarskie, jak i koszykarskie zgodziły się na zmniejszenie swoich zarobków o 10-20 procent. To pozwoli na zaoszczędzenie kwoty w wysokości 50 milionów, co w obecnym czasie stanowi bardzo wiele.

Zobacz obraz źródłowy

Porównanie redukcji wynagrodzenia piłkarzy:

Barcelonie piłkarze zaakceptowali obniżkę wynagrodzenia (70 procent) przez, co będą zarabiać zaledwie 30 procent całej pensji. CIEKAWOSTKABarcelona ponad połowę zarobionych funduszy przeznacza na pensje zawodników. Tak drastyczne środki nie został podjęty w Madrycie.

Piłkarze z Santiago Bernabeu zgodzili się na redukcję swojego wynagrodzenia o 10-20 procent. Taka sytuacja ma miejsce ze względu na GIGANTYCZNE zyski generowane przez Real Madryt.

Mimo obniżki wynagrodzenia, Barcelona ma kilka poważnych problemów finansowych do rozwiązania. Przede wszystkim pojawia się konieczność sprzedania kilku piłkarzy, aby zapełnić dziurę w budżecie, która wynosi 54 miliony euro. W tym momencie Katalończycy mogą przeznaczyć zaledwie 29 milionów euro na transfery. Ich główni rywale w walce o mistrzostwo LaLiga mają niemalże pięciokrotnie większy budżet transferowy. Dzięki temu Real Madryt będzie starał się o zakontraktowanie kilku czołowych piłkarzy, a w tym Kyliana Mbappe oraz Haalanda.

Hiszpański dziennik “Marca” twierdzi, że osoby odpowiedzialne za transfery w Madrycie planują pojawić się w Dortmundzie w celu rozpoczęcia rozmów odnośnie potencjalnego transferu Haalanda. Oczywiście, to się może wydarzyć, kiedy letnie okienko transferów zostanie otwarte. Młody Norweg przeniósł się do niemieckiego klubu w styczniu. W swoim kontrakcie ma zapisaną klauzulę w wysokości 75 milionów euro, dzięki czemu większe marki będą mogły aktywować ją i zakontraktować bramkostrzelnego zawodnika. Prezes klubu z Madrytu, Florentino Perez kilkukrotnie twierdził, że jest zwolennikiem talentu 19-latka, więc nikt by się nie zdziwił, gdyby doszło do takiego transferu w najbliższym czasie.

Erling Haaland, Real Madrid badge
Karim Benzema wkrótce skończy 33-lata i nie będzie mógł gwarantować odpowiedniej ilości zdobytych bramek. Kupiony za 60 milionów z Eintrachtu Frankfurt, Luka Jovic nie sprostał wymaganiom, przez co spotkał się z brutalną rzeczywistością. Przed wybuchem pandemii koronawirusa młody napastnik zdobył zaledwie dwie bramki we wszystkich rozgrywkach klubowych, co gorsza złamał protokół kwarantanny, co nie spodobało się w Madrycie. Młody Serb zdecydował, że opuści Hiszpanię i powróci do swojego rodzinnego miasta. Trzecim napastnikiem w klubie jest Mariano Diaz, który niemalże na sto procent pożegna się z Madrytem i będzie próbował odbudować swoją wysoką formę, jaką prezentował w Ligue 1. Były napastnik Lyonu zdobył kluczową bramkę w wygranym El Clasico, jednak to nie wpłynęło na jego niepewną przyszłość.

Zobacz obraz źródłowy

Kolejnym piłkarzem, którego pod swoimi skrzydłami widziałby Zizou jest Kylian Mbappe. Sam prezes madryckiego klubu opisuje młodego Francuza, jako piłkarza urodzonego do gry w Realu Madryt. Jednak fani muszą nieco ochłonąć, ponieważ aktualnie młody ofensywny piłkarz wyceniany jest na astronomiczną kwotę. Paris Saint-Germain chce podpisać nowy kontrakt z Kylianem, który zagwarantuje mu zarobki jeszcze wyższe od obecnych. Na pewno COVID-19 wywrze wielki wpływ na wysokość transferów, jeżeli do takiej sytuacji dojdzie. Wartość Francuza może spaść i jeżeli Kylian nie zdecyduje się na kontynuowanie swojej kariery we Francji, to najprawdopodobniej przeniesie się do Hiszpanii. Najprawdopodobniej, ponieważ o tego zawodnika zabiega również Jurgen Klopp, który jest menedżerem Liverpoolu. W przeciwieństwie do Barcelony, Los Blancos utrzymują dobre stosunki z mistrzami Ligue 1, ponieważ nie chcą narażać się w razie ewentualnych negocjacji.

Zobacz obraz źródłowy

W ciągu najbliższych 12 miesięcy do Realu Madryt mogą dołączyć Haaland oraz Mbappe. Czy nie brzmi, to fantastycznie? Z pewnością dla fanów “Królewskich” ta informacja jest niesamowita. Niestety tego samego powiedzieć nie mogą działacze Barcelony, która najpierw musi uporać się z problemami finansowymi, aby móc powrócić do sprawnego funkcjonowania.

Dwóch gigantów, dwa odmienne problemy. Czy Barcelona wyjdzie z kryzysu? Mam nadzieję, że tak. Czy Real zakontraktuje dwóch świetnych zawodników? Czas pokaże. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *