Zespół w okresie buntu

Poniedziałkowy wieczór z Premier League przyniósł mnóstwo emocji, które fanom Manchesteru United umiliły najgorszy dzień tygodnia, a kibicom Chelsea zapewniły dozę frustracji do, co najmniej, soboty. Okraszone kontrowersjami widowisko przyniosło również nadzieję. “The Blues” w szybkim czasie roztrwonili teoretycznie bezpieczną przewagę i w tym momencie 4. miejsce w lidze jest pożądane niczym Jennifer Lawrence, a adoratorów jest wielu.

No i wylądował

Może cały misterny plan jeszcze nie przepadł, ale na pewno wcześniej układało się lepiej, niż dotychczas. Dobrej sytuacji “The Blues” w pewnym stopniu pomogła konkurencja. W zeszłym roku na tym samym etapie ekipa Mauricio Sarri’ego miała 9 punktów więcej od obecnej, a w tabeli znajdowała się na 6. miejscu, czyli dwie lokaty niżej niż są teraz. “The Blues” nie wygrali w lidze od czterech kolejek, a mecze takie jak ten z Arsenalem, Leicester lub Manchesterem United miały wręcz rangę kluczowych dla przebiegu sezonu. Wraz z Ligą Mistrzów, w której zmierzą się z liderem Bundesligi, do Chelsea nadchodzi mnóstwo niepewności.

Panie trenerze! Kto dzisiaj stoi?

Kontrowersje narastają już od samego początku wyboru składu. Pozycja bramkarza staje się największą bolączką drużyny z Londynu. Kepa od startu sezonu prezentował się miernie, ale mógł liczyć na kredyt zaufania od Franka Lamparda. Niestety Hiszpan notorycznie zalegał ze spłacaniem rat i wygląda na to, że miejsce między słupkami będzie teraz zarezerwowane dla Caballero. Medialny szum i plotki o potencjalnych zastępcach nie ułatwiają sytuacji menadżera i bramkarza. Najdroższy golkiper na świecie może nie znieść długotrwałego siedzenia na ławce. Swój zadziorny charakter pokazał już całemu światu w sytuacji, która jest jedną z najbardziej zapamiętanych za kadencji Mauricio Sarri’ego, kiedy to odmówił menadżerowi zejścia z boiska. Obecnie nie ma już nic do gadania i wygląda na to, że najbardziej odpowiedzialna pozycja przypadnie 38-letniemu Caballero.

Znalezione obrazy dla zapytania: chelsea defense

Źródło: Premier League

Od Terry’ego po Zoumę

Linia defensywy Chelsea nie była jej najmocniejszą stroną od początku tegorocznych rozgrywek. W pierwszej dziesiątce Premier League tylko Everton stracił więcej bramek od Londyńczyków. Oprócz niezadowalającej dyspozycji bramkarza, od problemów roiło się w obronie. Początek sezonu był oczekiwaniem na powrót Rudigera, który wbrew nadziejom fanów, nie tchnął w defensywę zespołu ducha solidności. W obronie “The Blues” nadmiernie dochodzi do rotacji. Jedynym zawodnikiem, który może mieć pewność występu jest teraz w zadzie tylko Azpilicueta. Wśród stoperów najwięcej gra Zouma, ale szanse dostają Christensen oraz Tomori, a wspomniany wcześniej Rudiger skomplikował sytuację nawet, pewnemu gry wcześniej Francuzowi. Boki defensywy także nie mają wykrystalizowanego kształtu. Razem z Azpilicuetą na przemian zdarza się grać Alonso, Emeroson’owi lub James’owi. Taka ilość ciągłych roszad w składzie może zaburzać pewność bloku obronnego Chelsea. Rotacja, która jest postrzegana za zjawisko bardziej pozytywne niż negatywne, odsłania swoją ciemną stronę. Zawodnikom brak “wspólnych” minut oraz zwyczajnej regularności.

A dzisiaj zagramy… 3-4-2-1

Od kiedy Frank Lampard objął swój były zespół, trwają tam nieustanne poszukiwania. 41-latek bierze wszystkie dostępne składniki i próbuje znaleźć jak najlepszą fuzję. Mimo dobrej sytuacji w tabeli, nie trzymał się kurczowo jednego pomysłu, eksperymentował. “The Blues” od początku lawirują między systemem 4-3-3, a 4-2-3-1. Oczywiście rotacja Lamparda sprawia, że warianty ustawienia poszczególnych zawodników bywały różne. Na trzy spotkania legenda angielskiej piłki zdecydowała się na formację 3-4-2-1. W Chelsea z tygodnia na tydzień mogą zmieniać się zawodnicy i formacje. Na próżno doszukiwać się stałości. Po takich ekstrawaganckich ruchach widać zaufanie szefostwa klubu do obecnego menadżera oraz założenie przejściowości tego sezonu.

Znalezione obrazy dla zapytania: mount abraham chelsea

Źródło: The Straits Times

Zespół w okresie buntu

Do tak płynnego oblicza zespołu, który ciągle ewoluuje i brnie naprzód, nikt nie pasuje tak bardzo, jak młodzież. Złoci chłopcy z akademii “The Blues” rozkochali w sobie serca fanów na początku rozgrywek. Mason Mount dający z siebie wszystko, żeby wygrać każdy pojedynek. Tammy Abraham strzelający 7 bramek w 3 spotkania. Szybki i genialny technicznie Callum Hudson-Odoi. Mimo wieku, solidny w defensywie Fikayo Tomori oraz walczący z całych sił o każdą piłkę Reece James. Ta grupa młodych graczy robi w Londynie show. Nie można zapomnieć o siedzących na backstage’u postaciach, takich jak Gilmour czy Lamptey, którzy także zdążyli już dostać szansę. Posiadanie tego pokroju postaci sprawia, że na Lamparda nikt nie patrzy przez pryzmat wyniku. W swoich eksperymentach stawia, również z konieczności, na młodzież. Co z tego, że trzeba będzie drżeć o Ligę Mistrzów, skoro w zamian utalentowani wychowankowie obywają się z futbolem na najwyższym światowym poziomie. Zdanie to jest powtarzane od kiedy Abraham i Mount rozpoczęli strzelanie w najlepszej lidze świata, ale bez niego tekst nie był by pełny: Zakaz transferowy dał Chelsea więcej dobrego niż można się było spodziewać.

Przez lornetkę

Głosy, że kadencje tak długie jak te WengeraFergusona już nie wrócą, są bardzo popularne i głośne. Wbrew temu za sterami BurnleyBournemouth stoją wciąż ci sami menadżerowie nieprzerwanie od 2012 roku, a kluby marzą o posiadaniu swoich Fergusonów. Do niedawna trenerem-symbolem można było określić PochettinoTottenhamie. Cierpliwość, jaką dostaje Solskjaer w United również jest przejawem chęci władz na stabilizację. Na tle reszty, Lampard i jego projekt wypadają naprawdę doskonale. Była legenda klubu jest drugim najmłodszym szkoleniowcem w lidze, czyli wraz z pchaniem naprzód klubu (przede wszystkim młodzieży) będzie szedł jego indywidualny rozwój jako menadżera. Ten rok jest dopiero jego drugim za sterami jakiegokolwiek klubu, więc ciągle zbiera przydatne doświadczenia i szlify. Wchodząc do Premier League od razu rzucono go na głęboką wodę, musi prowadzić klub walczący o puchary. Nieoceniony jest autorytet i bagaż zebrany podczas piłkarskiej kariery. Pomimo wyzwania, Lampard radzi sobie dobrze, a za dalekowzroczne spojrzenie należą się brawa. Wszystko wygląda na to, że czas jest wielkim sprzymierzeńcem dla Chelsea, ale nie można przy tym zapomnieć o tym, co najbliżej.

Znalezione obrazy dla zapytania: lampard & mourinho

Źródło: Squawka

Zapowiedź meczu Chelsea – Tottenham

Już jutro o 13.30 zmierzą się z kolejnym z rzędu trudnym zadaniem. Terminarz nie oszczędził “The Blues” i po remisach z Leicester oraz Arsenalem (ten drugi boli zdecydowanie bardziej) i rozczarowującej porażce z Manchesterem United, czeka ich mecz z najlepszym zespołem z grupy pościgowej. Na Stamford Bridge przyjedzie Tottenham. Wspomnienie stadionu Chelsea paradoksalnie nie jest wskazaniem na ich uprzywilejowaną pozycję przed pierwszym gwizdkiem. Ten sezon zdecydowanie lepiej wychodzi im, kiedy grają poza swoim terenem. W tabeli stworzonej jedynie z wyników meczów domowych, Chelsea jest dopiero 12. Trudność grania u siebie musi być dla nich wręcz uwłaczająca. W siedmiu ostatnich ligowych spotkaniach na Stamford Bridge zdobyli zaledwie 7 punktów.

Pierwsze starcie Lamparda z Mourinho zakończyło się zwycięstwem “The Blues”. Mecz zdominowali przyjezdni, a spotkanie zafundowało widzowi sporo emocji, szczególnie tych związanych z kontrowersjami sędziowania. “Koguty” są świeżo po porażce z zespołem, który stylem gry nieco przypomina Chelsea. Lipsk (z którym Tottenham przegrał w środę) również gra wysokim pressingiem i szerokim atakiem pozycyjnym. Detale i niuanse, czyli to, co w taktyce najważniejsze, oczywiście bardzo się między Niemcami a “The Blues” różnią, ale sam pomysł na grę, może sprawić Mourinho wiele kłopotów. Jeśli Portugalczyk nie zaskoczy świata nagłą zmianą filozofii, możemy spodziewać się większego naporu gospodarzy. Zmartwieniem Franka Lamparda może być brak kilku ważnych zawodników. Niepewne są występy Abrahama, Pulisica czy Hudsona-Odoi’ego, a Kante na pewno ominie ten arcyważny pojedynek. Sytuacja nie napawa nikogo w Chelsea wielkim optymizmem. Ewentualna porażka mocno skomplikuje ich pozycję na, jak by nie patrzeć, starcie ostatniej prostej rozgrywek. Największym powodem na rozluźnienie jest presja, a raczej jej brak. Jak już pisałem, na Lamparda nie naciska praktycznie nic, ma po swojej stronie fanów oraz projekt, który spogląda dużo dalej niż ten czy następny sezon.

 

 

 

Nie mam pojęcia, co mógłby wnieść ten opis. Pij 2,5 litra wody dziennie, segreguj śmieci, zażywaj świeżego powietrza i śpij więcej niż 6 godzin. Miłego dnia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *