Premier League 11/12

Sezon ten zostanie zapamiętany jako jeden z najbardziej emocjonujących w historii Premier League, głównie dzięki niezwykle emocjonującej ostatniej kolejce.

Era Szejków

1 września 2008 roku sfinalizowano transakcję, w wyniku której Manchester City trafił w ręce szejków. To właśnie ta inwestycja i późniejsze poczynania nowych właścicieli Manchesteru City wykazały ostatecznie, że w futbolu nie ma już żadnych granic finansowych. Cena, zdrowy rozsądek, rachunek zysków i strat – wszystko to przestało mieć znaczenie. Stojący na czele Abu Dhabi United Group szejk Mansour bin Zayed al-Nahyan prawdopodobnie nie liczy, ile pieniędzy wpompował już w futbolowy biznes. Jeśli chodzi o ciekawsze ruchy transferowe nowych właścicieli City to na początku trafił do nich Robinho, Brazylijczyk kosztował 32,5 mln funtów. Już w kolejnym sezonie pozyskany został za 25,5 milionów funtów Carlos Tevez, następnie do ,,The Citizens” trafiali piłkarze, którzy barw tych bronią do dziś-Sergio Aguero, David Silva, Kevin De Bruyne, Raheem Sterling czy też w późniejszych latach Riyad Mahrez bądź też Bernardo Silva.

 

Manchester City z rekordowym przychodem - Polsat Sport

Foto: Polsat Sport

Walka sąsiadów

Cały sezon okazał się wielką sinusoidą jeśli chodzi o pierwszą lokatę w tabeli, zawsze jednak drużyna Fergusona ścigała się z podopiecznymi Manciniego. „Czerwone Diabły” straciły jednak trochę na swojej dawnej mocy i solidności. Niewątpliwą przyczyną było odejście doświadczonych graczy: Gary’ego Neville’a, Edwina van der Sara i Paula Scholesa. Ten ostatni stanowi ewenement, gdyż mimo zaawansowanego jak na piłkarza wieku, sentyment do drużyny przygnał go z powrotem na Old Trafford. Mocno osłabione ,,Czerwone Diabły” musiały sprzeciwiać się naszpikowanej gwiazdami drużynie z błękitniej części Manchesteru. Oba Manchestery rozpoczęły sezon na najwyższych obrotach. United pokazało klasę zwycięstwem 8:2 z Arsenalem, City odpowiedziało wygraną 5:1 z Tottenhamem. W październiku niebieska część Manchesteru  odniosła jednak nad tą czerwoną triumf, jakiego chyba nikt się nie spodziewał. Zwycięstwo 6:1 „The Citizens” w derbach udowodniło, że zespół potrafi z lekkością utrzeć nosa nawet najlepszym. Wiele osób uważało, że tytuł ,,Obywatele” zdobyli dzięki nieograniczonym środkom finansowym szejków, bądź co nie bądź City zdobyło mistrza po raz pierwszy od sezonu 67/68 i po latach dominacji ich sąsiadów Manchester zmienił kolor na błękitny.

man utd home 2011 to 12 kompany goal | Manchester football ...

Rozczarowująca Chelsea i zachwycające Newcastle

Tytuł ten może i jest trochę długi i mało chwytliwy, ale opisuje on idealnie formę tych drużyn w tamtym sezonie, zaczynając może od ,,The Blues”. Wygrali oni pierwszy puchar Ligi Mistrzów w swojej historii, Londyńczycy pogrążyli się w europejskim śnie do tego stopnia, że podczas sezonu Premier League prezentowali się znacznie poniżej oczekiwań, a przynajmniej poniżej celów dla drużyny w którą ładowane były wielkie pieniądze Rosjanina Romana Abramowicza. Grali w kratkę, między innymi byli w stanie wygrać z mistrzowskim Manchesterem City czy też urwać dwa punkty ,,Czerwonym Diabłom” tylko po to żeby następnie przegrać z Aston Villą, WBA czy też QPR, więc nazwanie Chelsea Robin Hoodem tamtego sezonu jest bardzo trafne. Słabą postawę Chelsea zrekompensował europejski sukces, jednak 6 miejsce na koniec sezonu Premier League nie było wystarczająco satysfakcjonujące, przeciwieństwem była rewelacyjna postawa Newcastle…

Liga Mistrzów: Grają finaliści

fot: iGol.pl

… podopieczni Alana Pardew sezon rozpoczęli fenomenalnie, w pierwszych jedenastu kolejkach tego sezonu zaliczyli 7 zwycięstw oraz 4 remisy, Newcastle zaskakiwali na każdym kroku i powoli stawali się rewelacją sezonu. Kibice sceptycznie nastawieni do pozycji w tabeli ,,The Magpies” tłumaczyli ten fenomen słabą postawą klubów z tak zwanego ,,Top 6″, jednak pomimo tych opinii nie można im odmówić zaangażowania i kunsztu trenerskiego angielskiego trenera. Budowniczym sukcesu okazał się niezwykle bramkostrzelny Demba Ba wraz z sprowadzonym w zimowym odcinku Papissem Cisse. Serie 11 meczów bez porażki zakończył Manchester City, porażka ta zapoczątkowała gorszą dyspozycję ,,Srok”, remis z United, porażka z Chelsea, Norwich i West Bromem oraz remis z Swansea. Ta chwilowa zadyszka spowodowała grę Newcastle w kratkę, potem nastąpiła seria 7 wygranych pod rząd. Sezon zakończyli 3 porażkami, lecz mimo to zajęli 5 miejsce w tabeli i stali się prawdziwą rewelacją sezonu. Na oklaski zasłużył jednak przede wszystkim trener Pardew, który potrafił znakomicie poprowadzić swój zespół i nie bez powodu został okrzyknięty najlepszym trenerem sezonu na Wyspach Brytyjskich.

Why it's pointless for Newcastle to sack Alan Pardew | FourFourTwo

Ostatnia kolejka

W 38 kolejce tego sezonu rozgrywający wyjazdowy mecz z Sunderlandem Manchester United w 20 minucie tego spotkania objął prowadzenie, gola zdobył Wayne Rooney i tym samym wynik 1-0 dawał ,,Czerwonym Diabłom” tytuł mistrzowski. Równolegle sąsiedzi z Etihad przegrywali do 90 minuty 2-1 z QPR. Mecz na Stadium of Light zakończył się zwycięstwem United, zwycięstwo to dawało im tytuł, lecz wtedy rozpoczęła się magia futbolu, magia dla której każdy z nas śledzi ten sport. ,,The Citizens” rozpoczęli pogoń za QPR, w 92 minucie strzałem głową Edin Dzeko zdobył gola wyrównującego, mimo to United byli już praktycznie pewni mistrzostwa, przekonanie to padło jednak w 94 minucie meczu na Etihad kiedy Sergio Aguero zdobył gola, który spowodował radość wśród każdego kibica Manchesteru City na całym świecie. Każdy komentator, który relacjonował ten mecz nie potrafił przestać krzyczeć ,,AGUEROOOOOOO”, w zasadzie to nic dziwnego, City właśnie zdobywało pierwsze mistrzostwo od 1968 roku, jeszcze bardziej emocjonowało to, że straty zaczęli odrabiać dopiero w 92 minucie, od 92 do 94 minuty ,,Obywatele” przeżyli prawdziwą drogę z piekła do nieba. Udało się, Manchester stał się błękitny, po latach dominacji sąsiadów z Old Trafford nastała zmiana warty, po 5 latach pieniądze szejków dały kibicom oczekiwany efekt.

Plakat, Obraz Manchester City - premiership winners 11/12 | Kup na ...Kibiców, którzy oskarżali City o kupno sukcesu było sporo, można powiedzieć, że gdyby nie pieniądze klub ten nigdy nie doszedł by na pozycję w której aktualnie się znajduje, piłka zmierza do momentu w którym staje się biznesem niż samym sportem, w porównaniu z poprzednimi latami na transfery wydaję się zdecydowanie więcej, czy piłka brnie w dobrą stronę to temat na oddzielną dyskusje i powód do osobistej refleksji każdego fana futbolu.

Udostępnij

Kibic Liverpoolu ze skłonnościami masochistycznymi, gdyż zdarza mi się oglądać polską Ekstraklasę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *