Odkrycia sezonu Championship

Walka o awans z zaplecza angielskiej ekstraklasy jest zacięta. Na czele tabeli znajduje się obecnie Leeds United zaledwie o punkt wyprzedzając West Bromwich Albion prowadzone przez Slavena Bilicia. Ten stan rzeczy utrzyma się dotąd aż rozgrywki ligowe na świecie nie zostaną wznowione. Warto jest jednak pochylić się nad niespodziankami tego sezonu, których można odnotować całkiem sporo. Obecny sezon przyniósł nam kilka ciekawych nazwisk, które niebawem mogą zawitać do klubów większego formatu.

Jude Bellingham

foto: utdreport.co.uk

Jedno z najgorętszych nazwisk ostatnich miesięcy nie tylko w Anglii, ale i na całym świecie. Jeśli masz 16 lat i wychodzisz zwycięsko z walki o podstawowy skład w lidze tak wymagającej dobrych warunków fizycznych i nieustępliwości, to musi być w tobie coś niezwykłego. Nastoletni pomocnik udowodnił w tym sezonie, że jest zdolny do wielkich rzeczy, gotowy na wszelkie wyzwania. Anglik rozegrał w obecnych rozgrywkach Championship 32 spotkania, w których czterokrotnie wpisywał się na listę strzelców oraz trzy razy zaliczał asystę. Jego atutami są z pewnością zwinność i technika. Potrafi pociągnąć akcję do pola karnego drużyny przeciwnej. Ponadto dysponuje świetnym odbiorem piłki i zawsze na boisku widać jego waleczność. Ze względu na wszechstronność Bellinghama, trener zespołu Pep Clotet wystawiał go nie tylko w środku pola, gdzie zazwyczaj grywa. Nastolatek czasami pojawiał się na bokach pomocy, gdzie radził sobie równie dobrze. 16-latek robi świetne wrażenie, więc nie bez przyczyny przykuwa uwagę zarówno gwiazd futbolu, jak i wielkich światowych marek piłkarskich. Bellingham w ostatnim czasie znalazł się na liście życzeń między innymi Manchesteru UnitedBorussi Dortmund. W marcu razem ze swoim ojcem Markiem (który również ma za sobą przygodę w piłce) pojawili się w ośrodku treningowym Czerwonych Diabłów. Zarówno w drużynie Ole Gunnara Solskjaer’a, jak i Luciena Favre’a, pomocnik The Blues dobrze się wkomponuje. Kluby chcą opierać swoje kadry na zawodnikach młodych, utalentowanych i głodnych gry. Kwota transferu jest szacowana na zawrotne 30 milionów funtów. Kto wie, czy za parę lat nie będziemy zachwycać się Bellinghamem wśród gwiazd światowego formatu w najlepszych ligach świata.

Ollie Watkins

foto: eveningstandard.com

Nikt by nie przypuszczał, że podopieczni Thomasa Franka będą się prezentowali tak dobrze. Latem zespół z Griffin Park stracił dwóch kluczowych zawodników – napastnika Neala Maupay oraz obrońcę Ezri Konsę. Latem Pszczoły wzmocniły się między innymi talentem z francuskiego Troyes – skrzydłowym Bryan’em Mbeumo. Choć szanse na sukces nie były zbyt wysokie, Brentford po 37 kolejkach zajmuje czwartą lokatę i są obok WBA najskuteczniejszą drużyną zaplecza Premier League. Defensywa Pszczół to druga najlepsza linia obronna Championship, zespół Thomasa Franka stracił 33 bramki. Miejsce w barażach to zdecydowanie możliwy scenariusz na koniec sezonu. Twarzą tej świetnej dyspozycji Brentfordu jest Ollie Watkins. W obecnym sezonie 24-letni napastnik 22 razy trafiał do siatki rywali, co stawia go na drugiej pozycji klasyfikacji strzelców. Kariera Anglika prawdopodobnie nie ułożyłaby się tak dobrze, gdyby nie pobyt w czwartoligowym Exeter City. Ówczesny trener Paul Tisdale chciał kształcić młodych zawodników i dawać im miejsce w składzie pierwszej drużyny. To on pod jego okiem pierwsze kroki w dorosłym futbolu stawiał chociażby Ethan Ampadu, który teraz jest jednym z najbardziej obiecujących talentów Chelsea. Watkins bardzo wiele zawdzięcza Tisdale’owi.

Tis dał mi okazję. Tak naprawdę nie wywarł na mnie zbyt dużej presji. Po prostu pozwolił mi wyrazić siebie, wyjść i pobawić się.

Ta zabawa przerodziła się jednak w coś poważnego i Anglik zaczął notować całkiem niezłe występy, które pomogły wspiąć się Exeter do League One. Latem 2017 roku Watkins przeniósł się na Griffin Park i rozpoczął przygodę na zupełnie innym szczeblu ligowym. W kolejnych dwóch sezonach dla Brentford zdobył 20 bramek i 13 razy asystował partnerom z drużyny. Po odejściu Neala Maupay to on stał się numerem jeden w zespole. Współpracę Watkinsa z Mbeumo i Benrahmą ogląda się z ogromną przyjemnością, jednak Anglik może niebawem opuścić to ofensywne trio. Zainteresowanie 24-latkiem w ostatnim czasie wykazywał West Ham, ale inny londyński klub to marzenie snajpera Pszczół.

Tak, marzenie. To marzenie, aby kiedyś zagrać w Arsenalu. Ale wiesz, to daleka szansa

Watkins i spółka udowadniają, że stać ich na awans do Premier League, lecz czy ten proces nadejdzie już od następnego sezonu?

Matheus Pereira

foto: manchestereveningnews.co.uk

Drużyna West Bromwich Albion przez swoje nieudane sezony w Premier League kibicom angielskiego futbolu kojarzy się głównie z piłkarzy silnych fizycznie, zdyscyplinowanych w defensywie, lecz bez absolutnie żadnego polotu w grze ofensywnej. Tymczasem The Baggies zaczynają pokazywać się z lepszej strony właśnie w aspekcie gry w ataku, a to między innymi zasługa Matheusa Pereiry. 23-letni Brazylijczyk wypożyczony do klubu z The Hawthorns to motor napędowy drużyny Slavena Bilicia. W 33 spotkaniach zdobył 6 goli oraz 12 razy asystował kolegom. Takiego zawodnika brakowało w West Bromwich Albion – pełnego werwy, niezwykle dobrze wyszkolonego technicznie i ze świetnym przeglądem pola. Może grać zarówno na pozycji ofensywnego pomocnika , jak i jako skrzydłowy. A warto zwrócić uwagę, że tego chłopaka nie chciano w lizbońskim Sportingu. Ostatnie lata spędził na wypożyczeniach w portugalskim GD Chaves oraz niemieckim 1.FC Nürnberg, gdzie prezentował się różnie. W jego występach widać było ogromne możliwości, lecz wciąż brakowało kropki nad i. Jednak wyjazd na wyspy brytyjskie okazał się strzałem w dziesiątkę i wreszcie pokazuje swój potencjał. Jonathan Greening, były piłkarz The Baggies, bardzo chwali obecną gwiazdę Championship.

On potrafi zrobić wszystko. Ma zabójcze podania, jest niezwykle kreatywny. Znajduje mnóstwo miejsca, skąd może strzelić bramkę lub ją wypracować. Równie ważna jest jego etyka pracy. Wydaje się być prawdziwym graczem zespołowym. Nadal rozmawiam z Chrisem Bruntem, który mówi, że jest naprawdę fajnym chłopcem i wszyscy koledzy go uwielbiają.

The Baggies za wszelką cenę będą chcieli ściągnąć Pereirę na stałe. Problemem będzie z pewnością rosnące zainteresowanie ze stron innych zespołów. Nieprzeciętne umiejętności Brazylijczyka przykuły uwagę West Hamu, a na początku roku mówiło się nawet o Manchesterze United. Jednak czy Sporting Lizbona pozwoli sobie wypuścić z rąk wschodzącą gwiazdę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *