Liga Mistrzów 25.02

Po zeszłotygodniowych przeżyciach kolejny wtorek zabrzmi w rytmie „The Champions”! Niebieska część Londynu mocno będzie trzymać kciuki za ekipę Franka Lamparda w boju na Stamford Bridge przeciwko rozpędzonemu Bayernowi Monachium, natomiast na Stadio San Paolo drużyna Napoli postara się uprzykrzyć życie zmagającej się z kłopotami Barcelonie.

Zatrzymać Februarfest

Foto: Thesportsrush.com

Chelsea stoi przed ogromnym wyzwaniem w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Podopieczni Franka Lamparda muszą zatrzymać będący w świetnej formie Bayern Monachium. Misja ta wydaje się o tyle skomplikowana, że The Blues przestali zachwycać swoją grą. Nie prezentują takiej werwy jak w pierwszej połowie sezonu. Wielu kluczowych przedtem piłkarzy utraciło formę, a ich zastępcy nie prezentują się lepiej. Ponadto Frank Lampard może narzekać na liczne kontuzje trapiące jego zespół. W dzisiejszym spotkaniu nie zobaczymy Christiana Pulisicia oraz ponownie wykluczonego kontuzją mięśnia N’golo Kante. W przypadku urazów Francuza można co nieco zarzucić do postawy Lamparda, gdyż zdarzało się wpuszczanie niedoleczonego pomocnika na boisko w rundzie jesiennej przez szkoleniowca Niebieskich. Teraz Chelsea ma wyjątkowo kiepską sytuację – przewaga w tabeli Premier League uległa gwałtownej zmianie i potrzebuje naprawy, a nadchodzące spotkania fazy pucharowej Ligi Mistrzów spowodują dodatkowe eksploatowanie ważnych zawodników. W pewnej chwili może nie starczyć sił na odmianę losów czy to w rodzimej lidze, czy w tych prestiżowych rozgrywkach międzynarodowych. Prawda jest też taka, że nie uważa się ekipy ze Stamford Bridge za faworyta tego dwumeczu. Bayern Monachium przewodzi tabeli ligowej w Niemczech i nie spowalnia tempa. Bawarczycy optymistycznie patrzą w przyszłość, po przejęciu posady trenera Hansi Flick odświeżył grę zespołu i ogląda się ją z przyjemnością. Robert Lewandowski w znakomitej formie jest postrachem defensywy każdego klubu. Obecny najlepszy strzelec Bundesligi i Ligi Mistrzów nie spoczywa na laurach, ciężko pracuje i z pełnym zaangażowaniem wychodzi na każdy mecz. Lecz nie tylko Polak stoi za dobrą grą drużyny. Thomas Muller to także postać warta uwagi. Król strzelców Mundialu z 2014 roku zdobył 9 bramek i zanotował 17 asyst we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie. A pomyśleć że był już bliski opuszczenia Monachium! Ponownie stał się ważnym ogniwem Bayernu i wraca do dawnej świetności. Ponadto goście w Lutym nie odnieśli na tą chwilę porażki. Dwumecz ten ma specjalne znaczenie dla mistrzów Niemiec. Mają szansę kolejny raz odgryźć się za przegrany po rzutach karnych finał Ligi Mistrzów z sezonu 2011/12. Motywację i dobrą aurę w weekend zyskali gracze The Blues, pokonując lokalnych rywali i ubiegłorocznego finalistę – Tottenham. Spisywani przez wielu na straty Olivier GiroudMarcos Alonso zapewnili trzy punkty i fantastyczne widowisko na Stamford Bridge swoim fanom. Bayern pomimo trudności uporał się z czerwoną latarnią Bundesligi, Paderbornem, a na listę strzelców dwukrotnie zapisał się Robert Lewandowski. Czy polski snajper zabłyśnie w Londynie i poprowadzi Bawarczyków do triumfu, czy jednak gospodarze zagrają na miarę swojego potencjału i sprawią niespodziankę?

Houston, mamy problem

NapoliBarcelona nie są w najlepszym czasie swojej historii. Obie drużyny zmagają się z trudnościami, które same sobie sprawiły. Azzurri zwolniło Carlo Ancelottiego i na posadę trenera zakontraktowało Gennaro Gattuso, co wcale nie poprawiło słabej dyspozycji zespołu z Włoch. Napoli zajmuje dopiero 11 miejsce w tabeli – podobnie kiepska pozycja w tej fazie sezonu miała miejsce w 2009 roku, gdy zakończyli rozgrywki krajowe jako dwunaści. Zawodnicy również mają dość, narastają plotki transferowe z ich udziałem, także z Piotrem Zielińskim oraz Arkadiuszem Milikiem. Na cuda się nie zapowiada, gospodarzy przynajmniej do lata czekają smutne nastroje. Lecz czy to nie czas na powrót mocnego Napoli sprzed paru lat? Nie ma na to lepszej okazji, by udowodnić swoją wartość, niż właśnie 1/8 finału Ligi Mistrzów. Zaatakowanie zranionego zwierzęcia, jakim jest Barcelona, to idealny moment na przełamanie niemocy Azzurrich. Choć wciąż nie należy to do najprostszych zadań, gdyż rywal niezwykle utytułowany i mocny, tak jednak w Katalonii ciężko mówić o porządku. W styczniu zwolniono Ernesto Valverde zatrudniając Quique Setiena. Z powodu kontuzji wypadli Luis SuarezOusmane Dembele, znacząco osłabiając kadrę Katalończyków. Klub otrzymał zgodę ligi na przeprowadzenie transferu, lecz nie tak błyskotliwego. Do zespołu dołączył Duńczyk Martin Braithwaite, snajper z Leganes. Co więcej, w mediach wybuchła afera związana z wynajmowaniem przez zarząd Barcy fake kont krytykujących opinie Pepa Guardioli, Rivaldo i poszczególnych piłkarzy na temat działań klubu, a także wychwalających prezesa Bartomeu. Atmosfera jest wyjątkowo napięta, tak źle w Barcelonie dawno nie było. Co nie zmienia faktu, że mistrza Hiszpanii nie można lekceważyć. Czy Blaugrana oddzieli sprawy pozaboiskowe od związanych bezpośrednio z murawą i pokona będącą w dołku ekipę Napoli?

O godzinie 21:00 zabrzmi gwizdek i rozpoczniemy kolejne spotkania fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Zapraszamy i życzymy wspaniałych przeżyć!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *