Guten Morgen Jürgen!

Słowa w tytule tego artykułu zostały wypowiedziane przez kibiców Liverpoolu 8 października 2015 roku, kiedy to Jürgen Klopp został ogłoszony nowym trenerem Liverpoolu, natomiast 4 października z klubu zwolniony z klubu z Anfield został Brendan Rodgers, który sezon 15/16 rozpoczął od 4 zwycięstw, 5 remisów i 2 porażek w 11 spotkaniach. Z przyjściem Kloppa przyszła stopniowa rewolucja i szereg zmian kadrowych, po latach łatwo ocenić, że Niemiec zrobił fenomenalną robotę, która prawdopodobnie zaowocuje w tym sezonie pierwszym tytułem Premier League. Zacznijmy jednak od początku!

Jurgen Klopp nowym menedżerem Liverpoolu! - Polsat Sport

Początki

Liverpool stał się drugim Tottenhamem. Często pada pytanie o to, kiedy ostatnio Arsenal wygrał jakieś trofeum. Liverpool w ciągu ostatnich 10 lat zwyciężył raz w Puchar Ligi. Wydaje im się, że są wielkim klubem, ale naprawdę wielkie kluby nie są zmartwione tym co robią i kogo kupują – powiedział zaraz po zwolnieniu Brendana Rodgersa Jamie Carragher, czyli legenda Liverpoolu. Ciężko odmówić mu racji, w tamtym okresie Liverpool nie był w najlepszej formie, poprzedni sezon zakończyli na 6 miejscu w tabeli, celem Kloppa było zmienić Liverpool i rozpocząć rewolucję, która zaowocuje trofeami. Mignolet, Clyne, Sakho, Skrtel, Moreno, Lucas Leiva, Can, Milner, Lallana, Origi oraz Coutinho- to właśnie w takim składzie Klopp poprowadził Liverpool po raz pierwszy, patrząc na przestrzeni lat można zauważyć ogromną zmianę w składzie. Z tamtego meczu w Liverpoolu zostali jedynie James Milner, Adam Lallana oraz Divock Origi. Rozpoczął od remisu 0-0, a cały sezon zakończyli na 8 pozycji w tabeli.

Liverpool v Sunderland Betting Tips - Premier League 15/16

Następnie przyszła pora na sezon 16/17, pierwszy pełny na ławce szkoleniowej Liverpoolu w wykonaniu Kloppa. Podczas przedsezonowego tournee po Stanach Zjednoczonych Niemiec postawił głównie na zagrania taktyczne, co najmniej jedna z dwóch codziennych sesji treningowych dotyczyła właśnie taktyki i wpajaniu ,,Klopp’owego” rozumienia futbolu, ludzie z biura prasowego Liverpoolu byli pod takim wrażeniem złożoności niektórych ćwiczeń, że kwestionowali otwartość tych zajęć dla publiki. Kiedy do szkoleniowca ,,The Reds” dotarły te wątpliwości od razu w swoim stylu odpowiedział: ,,To? To zabawy dla przedszkolaków”. Nawet do głowy by mi nie przyszło, że coś z tego zaskoczyłoby Arsène’a Wengera” . To właśnie z ,,Kanonierami” prowadzonymi przez Wengera Liverpool rozegrał pierwszy mecz w drugim sezonie Kloppa, wygrali 4-3. Przyszła również pora na transfery, do drużyny dołączyli Joel Matip, Sadio Mane, Loris Karius, Georginio Wijnaldum czy też Ragnar Klavan oraz to co na przestrzeni lat okazało się decyzją wręcz idealną, Trent Alexander-Arnold został wcielony do zespołu seniorskiego. Klopp stwierdził, że drużyna potrzebuje lepszego przygotowania kondycyjnego. Do sztabu dołączyli: Andreas Kornmayer- człowiek odpowiedzialny za przygotowanie kondycyjne oraz dietetyczka Mona Nemmer. Adam Lallana skomentował te zmiany tymi słowami: ,,Zatrudnienie Mony było świetnym posunięciem. Dzięki niej znacznie poprawiła się nasza dieta. Z kolei Andreas doskonale przygotował nas fizycznie i sprawił, że mogliśmy spełnić oczekiwania trenera, które były bardzo wymagające. Po wspomnianym wyżej wygranym meczu z Arsenalem przyszła porażka 2-0 z Burnley, Liverpool zaliczał fenomenalne występy z drużynami lepszymi, ulegał natomiast słabeuszom. Niczym piłkarski Robin Hood- zabierał punkty mocnym, oddawał natomiast słabszym. Przyszła też seria 15 meczów bez porażki, która wyniosła klub na szczyt tabeli. ,,Liverpool Echo” opisywał to tak: ,,Kibice Liverpoolu znów cieszą się z bycia kibicami Liverpoolu”. Schemat gry w kratkę jednak nie pozwolił im wspiąć się na podium, sezon jednak zakończyli na 4 miejscu, które dało im wstęp do Ligi Mistrzów w sezonie 17/18.

EPL 2016/17: Jurgen Klopp dismisses talk of defensive problems at ...

Europejskie Salony

Nastał trzeci sezon Niemca w Liverpoolu i zaczęto zauważać efekt Kloppa i coraz większe zmiany w sposobie gry ,,The Reds” oraz przede wszystkim powrót do Ligi Mistrzów, do której dostali się dopiero drugi raz od 2010 roku, kibice więc byli głodni rywalizacji z największymi europejskimi potęgami. Rywalizacja ta okazała się dla Liverpoolu fenomenalną przygodą, która zakończyła się dopiero w finałowym starciu z Realem Madryt. Przeszli eliminacyjne starcie z Hoffenheim wygrywając 6-3 w dwumeczu, następnie bez porażki przemknęli przez fazę grupową, pokonali Porto w 1/8, Manchester City w 1/4 oraz Romę w 1/2. W rewanżowym starciu z Rzymianami przegrali w tamtej edycji Ligi Mistrzów po raz pierwszy. Wtedy przyszła pora na wielki finał w Kijowie, który ostatecznie zakończył się porażką 3-1. Po wielkich błędach Lorisa Kariusa, który podarował Realowi 2 gole skończył się pucharowy sen drużyny z Anfield. Wracając jednak na krajowe podwórko Liverpool zakończył sezon po raz kolejny na 4 miejscu w tabeli, jednak niesamowita postawa w Lidze Mistrzów oraz zazębianie się filozofii Kloppa dawały perspektywy na upragnione trofea. Sezon 17/18 dał Liverpoolowi kilka genialnych transferów, zawodnicy tacy jak Virgil Van Dijk, Mohamed Salah, Alex Oxlade-Chamberlain czy też ściągnięty za jedynie 9 miloniów euro Andy Robertson- to oni aktualnie stanowią siłę maszyny Kloppa, pokazuje to jakim instynktem w dobieraniu zawodników dysponuje niemiecki szkoleniowiec. Największą furorę w tamtym sezonie zrobił oczywiście Salah, który w Premier League zdobył aż 32 bramki i został królem strzelców. Wiele mediów negatywnie oceniało pieniądze wydane na Van Dijka (85 milionów euro). Uważano, że jest to stanowczo za dużo, a do historii przeszedł już ten wpis Andrzeja Twarowskiego:

Powoli w górę

Powoli, do celu- właśnie tak Liverpool na przestrzeni lat piął się do góry oraz do wymarzonego mistrzostwa. Sezon 18/19 stał się przełomem w drużynie Kloppa, przede wszystkim po tragicznej postawie Kariusa dokonali wzmocnienia na pozycji bramkarza- Alisson Becker przyszedł z Romy za 62 miliony euro, tym samym Liverpool zyskał jednego z najlepszych, o ile nie najlepszego bramkarza na świecie. Oprócz Beckera do ,,The Reds” dołączyli: Naby Keita, Fabinho oraz Xherdan Shaqiri. W Premier League przegrali tylko jedno spotkanie i zakończyli sezon z 97 punktami, jednak po raz kolejny nie udało się skończyć na samym szczycie. Mistrzostwo znowu zdobył Manchester City z przewagą jednego punktu. To właśnie City jako jedyni pokonali Liverpool i to właśnie tamten mecz pozbawił Liverpool mistrzostwa. ,,The Citizens” wygrali 2-1 a do remisu zabrakło Liverpoolowi 11 milimetrów, John Stones wybił piłkę wprost z linii bramkowej i tym samym zgasił nadzieję kibiców oraz zawodników drużyny prowadzonej przez Kloppa. Sam Niemiec po meczu powiedział tak: – ,,To jeden z trzech wyników, jakimi mógł zakończyć się mecz. Akurat padł ten, którego nie lubimy. Ale wciąż jest o co walczyć, więc trzeba iść dalej. Czasami tak jest, że o rezultacie meczu decyduje szczęście lub jego brak.”. 

11 milimetrów od gola! Niesamowity pech Liverpoolu - Sport WP ...

Przyszła jednak pora na trofeum, po zeszłorocznym rozczarowaniu wrócili silniejsi, Liverpool doszedł do finału Ligi Mistrzów, fazę pucharową przeszli wręcz idealnie, szczególnie starcie półfinałowe z Barceloną. Po pierwszym, przegranym przez podopiecznych Kloppa 3-0 meczu na Camp Nou większość piłkarskiego świata już nie dawała im szans i stawiali Barcelonę w finale. Wtedy zdarzył się cud, rewanżowe starcie na Anfield wygrali 4-0 po dwóch golach Origiego oraz dwóch Wijnalduma, do historii z tamtego meczu przeszedł również genialny rzut rożny Trenta Alexandra-Arnolda. Klopp po tym zwycięstwie mówił:

Nasza gra była wielka. Graliśmy przeciwko być może najlepszemu zespołowi na świecie. Nie do wiary – stwierdził Niemiec w rozmowie z BT Sport. – To bardzo dużo dla nas wszystkich – dodał.

To był miks, którego nigdy wcześniej nie widziałem. Ten mecz pokazał, co jest możliwe w piłce nożnej. Musieliśmy być nieprzewidywalni w odpowiednich momentach – stwierdził szkoleniowiec Liverpoolu.

 – Moi zawodnicy zagrali wielkie spotkanie. To pier***ni giganci – powiedział.

W finale po nudnym starciu pokonali 2-0 Tottenham i tym samym Klopp zdobył pierwsze trofeum za sterami klubu z Anfield. Po finale mówił:

– Jestem bardzo szczęśliwy, przede wszystkim z powodu tych wszystkich ludzi i całej mojej rodziny. Oni dla mnie cierpią i zasługują na ten sukces zdecydowanie bardziej niż ktokolwiek inny – podkreślił.

To najlepsza noc w naszym zawodowym życiu. Trochę trwało, zanim się nam udało, ale to bardzo ważne dla naszego rozwoju i poprawy. Ten sukces bardzo nam pomoże, teraz możemy kontynuować naszą pracę. Właściciele nigdy nie wywierają na nas presji, co też jest niezwykle ważne – dodał Niemiec.

W normalnych okolicznościach dwadzieścia minut po zakończeniu meczu jestem w połowie pijany, ale dziś mam tylko wodę – zakończył rozradowany Klopp.

Juergen Klopp Liverpool FC trener rocznica (sport.tvp.pl)

Teraźniejszość

To co maszyna Kloppa zrobiła w obecnym sezonie wszyscy wiemy, 1 miejsce w tabeli, tylko jedna porażka i 25 punktów przewagi nad Manchesterem City. Liczby robią wrażenie i powalają na kolanach. Osobiście mój ulubiony trener piłkarski zrobił z Liverpoolu maszynę do wygrywania, aktualnie zarówno ja jak i wszyscy kibice ,,The Reds” czekamy na wznowienie sezonu oraz przypieczętowanie pierwszego, historycznego tytułu Premier League. Przemyślane transfery i stopniowe wprowadzanie swojego stylu gry zaowocowało tym, co widzimy aktualnie na boiskach Premier League. Serce rośnie, gdy patrzy się na radość zarówno piłkarzy jak i samego Kloppa, wprowadził do Liverpoolu całkowicie inną atmosferę oraz intensywność, dlatego po latach śmiało można stwierdzić, że zatrudnienie Kloppa było idealną decyzją!

Jurgen Klopp nakrzyczał na kibiców Liverpoolu z powodu ...

Udostępnij

Kibic Liverpoolu ze skłonnościami masochistycznymi, gdyż zdarza mi się oglądać polską Ekstraklasę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *