Gorące lato na Villa Park. Czy Aston Villa sprawi niespodziankę?

Aston Villa z sezonu na sezon czyni coraz większe postępy zarówno sportowe, jak i transferowe. W ubiegłym sezonie zespół wzmocniono między innymi Emiliano Martinezem i Ollie Watkinsem, którzy z miejsca stali się ulubieńcami fanów The Villains. Sezon zakończony jedenastym miejscem wydaje się niezłym wynikiem, lecz klub nim się nie zadowala i chce rosnąć w siłę. W trwającym okienku transferowym upolowali już Emiliano Buendię z Norwich City oraz zakontraktowali starego znajomego – Ashleya Younga. Warto bliżej przyjrzeć się ściągniętym zawodnikom i zastanowić się, na co stać w przyszłości ekipę Deana Smitha.

Emiliano Buendia to zawodnik skupiony na grze ofensywnej, występujący zazwyczaj na pozycji prawego skrzydłowego, często zbiegającego do środka. Jest zwinny i szybki, pomimo niskiego wzrostu solidnie zbudowany. Argentyńczyk obdarzony dobrą techniką i wizją będzie świetnym wzmocnieniem zespołu Deana Smitha. Angielski szkoleniowiec będzie miał pełną dowolność w wyborach. Posiadając Buendię, Grealisha i kilku przyzwoitych skrzydłowych może ustawiać swoją ekipę na rozmaite sposoby, również pod określony styl gry przeciwnika. Przede wszystkim 25-letni ex-piłkarz Norwich City to maszyna do kreowania sytuacji podbramkowych, jak ich wykorzystywania. W sezonie 2020/21 w Championship wystąpił w 39 spotkaniach z 15 bramkami i 17 asystami na koncie. Rok wcześniej jeszcze na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Anglii, pomimo spadku Kanarków, pozostawił po sobie świetne wrażenie. Znajdował się w czołówce statystyk między innymi pod względem wykreowanych okazji strzeleckich (138), przedryblowanych zawodników (111) i podań progresywnych. Wykręcenie takich liczb w ówczesnej “czerwonej latarnii” ligi budzi podziw. Zakup byłego piłkarza Kanarków to najkosztowniejszy transfer klubu w historii. Aby móc pozyskać Argentyńczyka, Aston Villa wyłożyła około 35 milionów funtów plus bonusy. Co ciekawe, wygrali tym samym małą rywalizację o jego usługi z Arsenalem. Jeśli The Villains mogą walczyć o zawodników z taką marką jak ekipa z Emirates Stadium i ją wyprzedzać w szybkości działań, pokazuje to, że kierunek prowadzenia zespołu idzie w dobrą stronę.

foto: astonvilla.co.uk

The Villains pozyskali jeszcze jednego zawodnika, którego powrót do dawnego klubu jest nadzwyczaj sentymentalny. Ashley Young po … latach ponownie będzie bronić barw Aston Villi. Gdy występował przed laty w ekipie z Villa Park uchodził za jeden z największych talentów angielskiej piłki. Był zmorą dla bocznych obrońców ze względu na swoje wyszkolenie techniczne. To właśnie tutaj dojrzał piłkarsko do tego stopnia, by wykonać krok naprzód i przenieść się na Old Trafford do Manchesteru United prowadzonego przez Sir Alexa Fergusona. W Aston Villi dotąd rozegrał 190 spotkań, w których strzelił 37 goli i zanotował 59 asyst. Tym razem w czasie jego drugiej przygody możemy spodziewać się występów Younga na lewym boku obrony – tak jak w końcówce pobytu w United oraz Interu Mediolan. Nie wiadomo, czy 35-letni Young będzie rozpatrywany jako zawodnik wyjściowego składu, czy solidny rezerwowy. Na pewno Dean Smith cieszy się z zakontraktowania Anglika, gdyż jego doświadczenie może być niezwykle pomocne w nadchodzących rozgrywkach. Ważne będą jego zdolności przywódcze oraz charakter wojownika, gdyż nie wiadomo co przyniesie przyszłość. A skoro o niej mowa…

foto: talksport.com

Przechodzimy teraz do tematu, który zawsze krąży w kontekście Aston Villi. Najjaśniejsza gwiazda zespołu Deana Smitha, Jack Grealish, zawsze łączona jest z wielkimi markami. Dzisiaj takie media jak Talksport oraz ESPN podały, że Manchester City jest bliski osiągnięcia porozumienia z klubem w sprawie pozyskania 25-latka za kwotę 100 milionów funtów – rekordową w historii The Citizens! Na ten moment nie wiemy, czy transfer dojdzie do skutku, ale zainteresowanie kapitanem The Villains przypadkowym nazwać kategorycznie nie można. To prawdziwy lider, którego gra sprawia problemy przeciwnikom nawet wiedząc, że gra podopiecznych Deana Smitha opiera się głównie na nim. Ewentualny transfer Grealisha będzie zasłużenie wielką nagrodą za dotychczasowe zmagania boiskowe. Jeśli Aston Villi udałoby się zatrzymać w klubie reprezentanta Anglii, byłby to ogromny sukces. Trio Grealish – Watkins – Buendia brzmi niezwykle interesująco i każdy fan Premier League chciałby zobaczyć je w akcji, tak samo jak kapitana The Villains w barwach zespołu z czołówki ligi. Transfer argentyńskiego skrzydłowego pokazuje, jak bardzo klub angażuje się w swój projekt, którego niezwykle ważnym elementem jest Grealish. Jedno jest pewne. W przypadku jego pozostania, drużyna nie będzie musiała polegać wyłącznie na nim. Buendia z powodzeniem może zostać kluczowym zawodnikiem lub przejąć część obowiązków z Anglika. Aston Villa bazując na samym Grealishu mogłaby być w pewnych momentach zbyt przewidywalna.

Przybycie Buendii i Younga na Villa Park to znak, że klub aspiruje zdecydowanie wyżej. Kto wie, czy z kolejnymi rozsądnymi ruchami na rynku nie podzielą losów West Hamu tego roku. A potencjał na to posiadają, już teraz potrafią stawić czoła o wiele bogatszym i utytułowanym drużynom. W poprzednich tygodniach media pisały, że w kręgu zainteresowań Aston Villi znajdują się również James Ward-Prowse oraz Emile Smith-Rowe. Zapowiada się naprawdę interesujące okienko transferowe z Lwami w roli głównej. Jeśli odpowiednie wzmocnienia zostaną poczynione, a forma drużyny ustabilizuje się na dobre, wierzę w scenariusz podobny do West Hamu z sezonu 2020/21.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *