Cięty język i kontrowersyjne poczynania Kamila Grabary

Tytuł tego felietonu jest dosyć wymowny, ale taki ma też być ten wpis. Nie chcę się rozpisywać szczegółowo na temat kariery Grabary i jego osiągnięć w piłce, więc bardziej skupię się na jego osobie, a także działaniach młodego bramkarza w social mediach, przez które spora część kibiców uważa go za “debila” czy wyszczekanego gościa. Osobiście bardzo lubię 21-latka, który stał się bardziej rozpoznawalny po transferze do Liverpoolu, do którego doszło 15 stycznia 2016 roku. Grywał w juniorskich drużynach The Reds, następnie pojawiły się wypożyczenia do Aarhus FC i Huddersfield Town, w którym obecnie występuje.

Kariera nabrała rozpędu i młody wychowanek Ruchu Chorzów zaczął być coraz bardziej aktywniejszy w mediach społecznościowych, a w szczególności na Twitterze, gdzie Kamil zasłynął z ciętego języka, kontrowersyjnych komentarzy i dram z innymi użytkownikami niebieskiego portalu. To właśnie wyżej wymienione rzeczy są powodem tego, że spora rzesza kibiców ma wyrobione “niezbyt dobre” zdanie o Grabarze. On też wielokrotnie podkręcał dyskusje i nie odpuszczał w pewnych sytuacjach, kiedy to dochodziło do ostrzejszych wymian zdań. Kamil jest utalentowanym bramkarzem, inteligentnym facetem i dobrym człowiekiem, aczkolwiek jego poczynania na Twitterze trochę odsuwają to wszystko na bok.

Nastolatek w hrabstwie Merseyside

Dołączenie do jednego z największych klubów na świecie, było dla Kamila wielkim przeżyciem i szansą, którą dał mu los. Sądzę, że po transferze do Liverpoolu mentalność “Grabcia” nieco się zmieniła i nabrał on pewności siebie, bo jednak nie każdy może się pochwalić tym, że gra w takim klubie jak Liverpool. Wyjazd do Anglii i gra w z “Liverbirdem” na piersi był krokiem milowym w rozwoju młodego Polaka, który prezentował się bardzo dobrze w juniorskich zespołach The Reds. Pochwały, wróżenie wielkiej kariery i wizja wspaniałej przyszłości, takie właśnie głosy pojawiały się w mediach i opiniach ekspertów, którzy byli zachwyceni Kamilem. Jednak czy czasami nie poszło to za daleko w pewnym momencie? Nie jestem fanem wróżenia z fusów i zapewniania, że dany piłkarz po kilku dobrych występach stanie się gwiazdą. Obserwuję Kamila od długiego czasu i uważam go za talent, aczkolwiek w pewnym momencie głowa odjechała i trochę ta jego kariera na wyspach przystopowała. Trzymam za niego kciuki i chciałbym, aby w przyszłości został jednym z topowych golkiperów na świecie, lecz przed nim długa droga. Liverpool dał Kamilowi szansę i on jej nie zmarnował, bo dzięki klubowi zaistniał i rozwinął się jako bramkarz.

Wypożyczenia i ogrywanie się

W styczniu 2019 roku rozpoczął się okres wypożyczeń oraz transferów. Kamil poprosił o wypożyczenie zarząd Liverpoolu, który przystał na prośbę Grabary i ten już jakiś czas później trafił do duńskiego Aarhus FC, gdzie naprawdę dobrze się prezentował. Jestem zdania, że ten ruch był dla niego bardzo dobry i trochę szkoda, że nie został na dłużej w Danii. Zebrał sporo pochwalnych opinii i powrócił do hrabstwa Mersyside z podniesionym czołem. Następnie wysłano go na kolejne wypożyczenie do angielskiego Huddersfield, w którym gra do dzisiaj, a jego umowa wygasa 31 maja. Analizując sobie te dwa pobyty na wypożyczeniach, doszedłem do wniosku, iż czas spędzony w Aarhus pokazał, że Kamil gra na niezłym poziomie, aczkolwiek okres spędzany w Huddersfield pokazuje, że przed Grabarą jeszcze sporo nauki i zbierania doświadczenia na brytyjskich boiskach. Gra w Championship dla tak młodego piłkarza, jest na pewno cennym doświadczeniem i okazją na ogrywanie się na wysokim poziomie. Statystki w tym sezonie za nim nie przemawiają, bo jednak podobnie jak “The Terriers”, Kamil zalicza dosyć przeciętny, żeby nie powiedzieć słaby sezon. Uważam, że długo tam nie zostanie i wróci do Liverpoolu, który pewnie znów wyśle go na wypożyczenie, bo szans na grę w pierwszym zespole The Reds nie ma. Jest jeszcze opcja, że trafi do drużyny U23, ale chyba sam Kamil zbytnio tym zainteresowany nie jest, choć jeśli grałby w niej regularnie, to powinien brać pod uwagę takie rozwiązanie.

Orzełek na piersi i opinie o rodzimej lidze

Z orzełkiem na piersi w kadrze U21 zadebiutował w 2017 roku. Pod swoje skrzydła wziął go znany i lubiany trener Czesław Michniewicz. Jak na razie zaliczył w niej 16 występów, pokazując się ze świetnej strony, zwłaszcza na zeszłorocznym Euro do lat 21, gdzie rozegrał dwa bardzo dobre spotkania, w których pewnie bronił naszej bramki, zachowując przy tym czyste konto. Został mianowany kapitanem reprezentacji, co jest dla niego sporym wyróżnieniem i widać, że trener Michniewicz dał mu kredyt zaufania, który przez Kamila jest spłacany, mimo że pojawiły się 2 lub 3 słabsze występy w barwach “biało czerwonych”.

W ostatnim czasie z ust 21-latka padło kilka ostrych, kontrowersyjnych słów, które oburzyły pewne środowiska piłkarskie. Też mam swoją dość kontrowersyjną opinię na temat naszej rodzimej ligi, ale zachowuję to dla siebie, jednak Kamil postanowił inaczej. Grabara w jednym z odcinków “Food Trucka”, rozmawiał z Łukaszem Wiśniowskim i Kubą Polkowskim, którym to wyjawił swoje zdanie o polskiej ekstraklasie, wywołało to szum w internecie i znowu o Kamilu zrobiło się głośno. “Polska liga to jest światowe zadupie” te słowa rozpętały burzę i mnie to nie dziwi, lecz rozumiem też Grabarę, który zwyczajnie wyraził swoją opinię na dany temat, aczkolwiek nie przebierał w słowach. Takie właśnie wypowiedzi przypinają mu łatkę cwaniaka i faceta, który ma większe ego niż umiejętności.

Dramy na Twitterze i cięty język Grabary

O tweecie, którego screen widzicie powyżej, słyszał już praktycznie każdy kibic piłki nożnej w Polsce. Wtedy właśnie rozpętała się drama, którą jakby nie patrzeć wywołał Kamil, choć wcześniej Pan Hajto w swoich wypowiedziach też dolewał oliwy do ognia. Sadzę jednak, że nie był to powód, przez który Grabara tak szyderczym tekstem powinien zaczepiać pana Tomasza. Pewne jest, że zrobił to specjalnie, Kamil już wcześniej miał “cięty język” i nie hamował się na Twitterze. Zresztą wiele razy można było to zauważyć, bo za sobą miał już kilka ostrzejszych spięć z niektórymi użytkownikami. Uważam, że czasami przeginał po całości, lecz z drugiej strony to jego konto i on odpowiada za to, co umieszcza na swoim profilu. W przeciwieństwie do innych piłkarzy, jego profili na social mediach (w tym Twitter) nie prowadzi żadna agencja. Wyraża swoje opinie i zdanie, pisząc kontrowersyjne rzeczy i czasami wywołuje niepotrzebne dramy, ale gdy się tak na to patrzy z boku, to można zwyczajnie dojść do wniosku, iż w internecie zwyczajnie stworzył sobie taki wizerunek i na takim czymś się wybił. Nigdy nie trzymał języka za zębami, nie chodzi tylko o media społecznościowe, bo i w normalnych wywiadach potrafi coś palnąć, jak to miało miejsce w “Food Trucku”.

Ostatnio, Kamil wystąpił na Kanale Sportowym w 15 odcinku “Hejt Parku”, gdzie odbył ciekawą rozmowę z Michałem Polem, ale również odpowiadał na pytania widzów, którzy dzwonili do studia. Było wiele ciekawych konwersacji, tych przyjemniejszych, jak i tych nieco mniej przyjemnych. Jeden z widzów prowadził dosyć długą rozmowę z Kamilem, w której poruszono wypowiedź Grabary na temat ekstraklasy, o której wcześniej Wam wspominałem. Nie było żadnego uciekania od tematu, lecz merytoryczne i mądre odpowiedzi bramkarza Huddersfield. Był to miły i ciekawy epizod, w którym mogliśmy ujrzeć Kamila z nieco innej strony niż dotychczas. Kamil Grabara to sympatyczny, inteligentny i rozgarnięty facet, który jak każdy człowiek ma swoje wady i zalety. Przez swoje ekscesy w social mediach, wiele osób wyrobiło sobie o nim zdanie, którego raczej nie zmienią, bo jednak duże ego Grabary dało się we znaki wielokrotnie. Spina z Hajto, mały spór z Radkiem Majeckim czy niedawny pojazd po ekstraklasie, to wszystko ma wpływ na negatywny odbiór Kamila przez kibiców.

Kibicuję Liverpoolowi i Realowi Madryt, a moją ulubioną ligą jest angielska Premier League. Piłką nożną interesuję się od wielu dobrych lat. Oprócz futbolu jestem wielkim fanem wrestlingu i skoków narciarskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *